Jak podróżować z dziećmi?

Kształtujmy osobowość dzieci od najmłodszych lat
27 lipca 2017
Show all

Jak podróżować z dziećmi?


Jak podróżować z dziećmi?





Zanim urodziły się Twoje dzieci, dużo podróżowałaś z mężem. Prowadziłaś blog, na którym dokumentowałaś wasze wycieczki. A jak jest teraz?

Podróże to nasza pasja. Każdą z nich opisuję na blogu.

Kiedy 5 lat temu urodził się syn, faktycznie nasze wyjazdy nieco ograniczyliśmy. Spowodowane to było nową sytuacją, w jakiej się znaleźliśmy i kwestiami finansowymi. Ponadto przez jakiś czas syn nie przepadał za dłuższą jazdą samochodem- marudził, był znudzony. 1,5 roku temu przyszła na świat nasza córka i wszystko się zmieniło. Ona, w przeciwieństwie do swojego brata, nie miała problemu z przemieszczaniem się nawet, gdy zajmowało to cały dzień. Synek też podrósł, zaczął bardziej interesować się tym, co się wokół dzieje, dociekać, więc wróciliśmy do tego, co nam sprawia radość - podróży. Tym razem jednak naszego bloga uaktualniliśmy - dodajemy w nim także miejsca warte zobaczenia dla rodzin z dziećmi.


Jak dobrze przygotować się na podróż z dziećmi?

Planowanie wycieczki zaczynamy około miesiąca wcześniej. Dłuższe urlopy wakacyjne - kilka miesięcy wcześniej, ponieważ w sezonie trudno jest o miejsce noclegowe. Jeśli jest to wycieczka jednodniowa, sprawdzamy wcześniej na mapie najdogodniejszy dojazd. Spisujemy sobie miejsca, które chcemy zobaczyć wraz z adresami, by potem na miejscu nie błądzić i nie szukać. Szukamy także restauracji, gdzie będzie można zjeść obiad. Zazwyczaj bazujemy na miejscach polecanych przez znajomych albo na opiniach z Internetu. Do tej pory wybieraliśmy miejsca z przewijakiem i takie, gdzie bez problemu podgrzejemy butelkę. Obecnie nasze dzieci są już bardziej mobilne, więc przewijak czy możliwość podgrzania butelki nie ma już znaczenia. Dzień przed wycieczką jeszcze ostatecznie sprawdzamy pogodę i jeśli prognozy są w porządku, a dzieci nie dopada jakaś choroba, rano wyruszamy w drogę.

Torba - to bardzo ważny aspekt. Ponieważ dłuższy wyjazd z dziećmi jest skomplikowanym przedsięwzięciem logistycznym, dzień przed wyjazdem pakuję torbę podręczną, w której mam pieluszki, mokre chusteczki, awaryjne ubranka na zmianę (po 2 komplety dla każdego z moich pociech), krem z wysokim filtrem przeciwsłonecznym lub zimą - natłuszczający, awaryjny turystyczny przewijak dla córki, aparat, swój przewodnik, woda do picia dla dzieci (preferuję dla córki kubek niekapek oraz dla syna butelkę z ustnikiem niekapkiem). Dodatkowa, mniejsza torba, to torba z jedzeniem i piciem. Z reguły przygotowuję kanapki z produktami lekkimi, np. ser żółty, dżem, pakuję krakersy, biszkopty, dodatkową butelkę z wodą, czasami jakiś słodki drobiazg dla dzieci - ciasteczko z nadzieniem, żelki. Staramy się nie brać dużo do jedzenia, ponieważ nawet podczas wycieczki priorytetem jest dla nas obiad. Dodatkowo pakujemy wózek, parasolkę, wrzucamy jakieś kurtki i kalosze (pogoda jest zmienna). Mąż ogarnia trasę podróży z zaznaczeniem stacji benzynowych (toalety).

Przed każdą wycieczką tłumaczę synowi, gdzie i po co jedziemy. Zapoznaję go z danym miejscem, pokazuję mu zdjęcia w przewodniku. Pytam, co on chciałby na takiej wycieczce zobaczyć. Jeśli jedziemy w dłuższą podróż, szukamy miejsca noclegowego w pobliżu którego znajdzie się plac zabaw, plaża, jakieś atrakcje dla dzieci. Warto podczas dłuższego wyjazdu kilka dni poświęcić na słodkie lenistwo i odpuścić sobie zwiedzanie. Nawet, jeśli my kochamy jeździć i możemy to robić codziennie, zwróćmy uwagę na potrzeby naszych dzieci. One niekoniecznie będą szczęśliwe, gdy codziennie przyjdzie im siedzieć w samochodzie. Dajmy im rozprostować nóżki, dokładniej poznać dane miejsce, rozładować pokłady energii. Niech poszaleją na placu zabaw, zbudują na plaży zamek, popryskają się wodą, poleżą na łóżku, beztrosko pobiegają - gwarantuję, że jeśli będą miały takie przerwy w zwiedzaniu, nie zniechęcą się szybko.


Gdzie jechać na wycieczkę z dziećmi? Doradź, po czym poznać, że miejsce jest przyjazne dla całej rodziny?

Ogólnie uważam, że większość miejsc w Polsce nadaje się do zwiedzania z dziećmi. Wiadomo - trzeba wybierać atrakcje adekwatne do wieku pociech. Ja sprawdzam w Internecie, co roku uczestniczę w targach turystycznych, kolekcjonuję przewodniki, szperam na forach dla podróżników. Potem wchodzę na stronę danego miejsca, czytam opinię, radzę się innych osób, które dane miejsce zwiedzały. Najlepszym doradcą jest poczta pantoflowa :)


W jakim wieku dziecka najlepiej rozpocząć takie podróże?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie... Są dzieci, które długo nie mogą przyzwyczaić się do podróży, cierpią na choroby lokomocyjne, ale są też dzieci, które od pierwszych tygodni życia nie mają z tym problemu. Ważnym aspektem jest też komfort psychiczny rodziców. Jedni nie mają problemu z zabraniem kilkutygodniowego dziecka na wycieczkę, inni długo chuchają i dmuchają chroniąc przed nowymi sytuacjami. Nie każdy rodzic jest też pewien, że poradzi sobie z brzdącem daleko od domu. Najlepiej jest sprawdzać. Warto zacząć w pierwszych miesiącach życia od krótkich podmiejskich wycieczek. Jeśli dziecko jest w dobrej kondycji, nie przeszkadza mu jazda samochodem, nowe otoczenie, to bez problemu potem można eksperymentować z dłuższymi wyjazdami. Jednak jeśli dziecko jest marudne, być może ma dolegliwości związane z układem pokarmowym, warto na jakiś czas odpuścić. Pamiętajmy – wycieczka ma być dla nas okazją do spędzenia czasu razem, miłą przygodą pełną nowych doznań, a nie przykrym wydarzeniem, po którym pozostaną niemiłe wspomnienia...


Martyna mieszka pod Otwockiem i jest mamą dzieci w wieku 5 lat i 1,5 roku.
Swoją pasją do podróży dzieli się od ponad 7 lat na swoim blogu www.magicznezakatki.blogspot.com
Możecie śledzić jej wpisy dzięki FB www.facebook.com/magicznezakatki
Gdy pogodna na podróże nie dopisuje, zajmuje się tworzeniem pięknych ozdób o których pisze tu: www.facebook.com/srebrnaniteczka

Rozmawiała: Dorota Podgórska
(Trener wszechstronnego rozwoju i liczenia na abakusie Brainobrain.)